6 sierpnia 2010

34Wszyscy mniej więcej kojarzą, czym jest Jurassic Park. To nowoczesny rezerwat, w którym przechowywane są zwierzęta żyjące na tej planecie kilkadziesiąt mlionów lat temu. Tak, mowa o dinozaurach. Te gigantyczne stwory udało się przywrócić do życia za pomocą zaawansowanej inżynerii genetycznej. Mianowicie w prehistorycznym komarze, który został idealnie zakonserwowany przez spływającego na niego żywicę, tkwiła krew wypita kilku gatunkom dinozaurów. I teraz współcześni naukowcy z potężnym zasobem pieniężnym mogą przywrócić je do istnienia. Ambitny multumilioner marzący o czymś, z czego cały świat się będzie cieszył, John Hammond, postanawia utworzyć właśnie rezerwat, w którym wszyscy będą mogli zobaczyć naprawdę, jak piękna i silna może być natura. Pierwsi, którzy mieli ocenić Park, przybywają do niego jeszcze długo przed premierą otwarcia. Na początku jest bardzo fajnie, wszystkim się podoba – jedynie matematyk Ian Malcolm jest zdania, że to nie może się dobrze skończyć. I po części ma rację, ponieważ po czasie, kiedy następuje jednodniowa awaria systemu, wszystko się sypie i rozpoczyna się kwawy bój o życie. Akcja filmu przenosi się do miasta San Diego. Przy porcie prezentowana jest sytuacja, w jakiej utkwiło miasto – może być wizytówką dinozaurów dla całego świata, jego mekką. Zaraz ma przybyć statek z Tyranozaurem. I okazuje się, że owszem, przybywa, ale z wymordowaną załogą. Dinozaur wydostaje się na powierzchnię i zaczyna szarżować po mieście. Ian ze swoją dziewczyną wiedzą, czego chce – swojego maleństwa. Jadą po małego dinozaura i szukają dużego, ale tego nie trzeba wcale długo robić. Sam się znajduje w centrum, gdzie rozwala wszystko, co mu staje na drodze. Kiedy spostrzega, że ludzie mają jego maleństwo rozpoczyna pościg. Oni uciekają w stronę statku i tam je zostawiają, potem usypiając. Wojsko już chciało zrobić z nim porządek, ale się powstrzymali. Dinozaury bezpiecznie, pod wielką eskortą zostają przetransportowane na wyspę. Hammond wypowiada się o tym w telewizji i mówi, że jeżeli zostawi się te stworzenia w spokoju, natura na pewno znajdzie sposób, by pogodzić je ze sobą i że stworzą nową populację zmartwychwstałych zwierząt. Jednak, jak się okaże w następnej części, nie wszyscy dostosują się do tego nawołania…

4 sierpnia 2010

25Nie da się ukryć, iż atrakcyjne nagrody to główny element, który przyciąga uczestników do telewizyjnych show. Jeszcze kilka lat temu możliwość nagrania własnej płyty przyciągała amatorów śpiewu jak magnez, jednak okazuje się, że taka nagroda to tak naprawdę swoista pułapka przynajmniej w naszym kraju. Producenci bowiem zwykle nie bardzo przykładają się do tego, by wydać dobry materiał, ale chcą jak najszybciej pokazać światu gotowy materiał, dlatego też zwykle zaczyna się i kończy na kilku coverach z programu. Na szczęście okazuje się, iż producenci nieco zmądrzeli, co zresztą widać już po programach takich jak “You can Dance”, bowiem tu wreszcie dano zwycięzcy pieniądze i miejsce w prestiżowej szkole tańca, a nie rolę a marnym, polskim filmiku. W podobnej sytuacji znajdują się uczestnicy show “Mam talent”, bowiem walczą oni o pokaźne pieniądze, bowiem o ile dla Prokopa sto tysięcy złotych to być może miesięczna pensja, o tyle dla uczestników takich programów to zwykle suma, która może zmienić ich życie. Nie dziwi mnie zatem, iż osoby, które zostały obdarzone jakimś talentem próbują swoich sił w takim show. Nie da się ukryć, iż program “Mam talent” to ostoja dla tych wszystkich, którzy do tej pory nie mieli gdzie pokazać swoich umiejętności. W takich programach jak “Szansa na sukces” czy też “Idol” Polacy od lat mogli udowadniać, iż potrafią śpiewać, natomiast od kilku ładnych sezonów okazało się również, iż nasi rodacy potrafią także tańczyć. Niestety wszyscy ci, którzy urodzili się z nieco bardziej oryginalnymi talentami do tej pory nie mieli zbyt wielu okazji, by zaprezentować je widzom. Okazało się jednak, iż w końcu i na nich nadszedł czas, bowiem w programie “Mam talent” mogą oni pokazać wszystkim telewidzom, co też potrafią. I tak, każdy kto oglądał castingi do tego show z pewnością zdążył zauważyć, iż na scenie nie brakowało ani magików ani różnej maści akrobatów. Przed jury stawali również ludzie, których talenty nie zawsze można było jasno sklasyfikować. Jedni grali bowiem na liściach, inni wcielali się w rolę znanych gwiazd, a wreszcie na scenie stanęli i tacy, którzy tak naprawdę nie mieli zbyt wiele do zaprezentowania. Niemniej jednak do finału rozgrywki dostało się wiele osób, które moim zdaniem tak naprawdę nie do końca na to zasłużyli, niemniej jednak z pewnością nie było nudno.

26 lipca 2010

10Na początku, jeszcze przed nagraniem każdy gracz musi odpowiedzieć na ponad 100 pytań dotyczących jego życia i nie tylko. Jego życie jest w pewnym sensie inwigilowane, oczywiście nie w celu upublicznienia danych lecz na potrzeby programu. Na podstawie jego odpowiedzi i wskazań wariografu, do którego podłączony jest każdy uczestnik udzielający odpowiedzi na pytania przed teleturniejem, przygotowywane jest 21 pytań, które uczestnik usłyszy w trakcie nagrania teleturnieju przed publicznością. Każdy zawodnik nie jest zobligowany do mówienia prawdy przed turniejem, może kłamać, natomiast w trakcie nagrania kłamstwo wyklucza go z gry, gdyż odpowiedzi ustalane sa na podstawie wskazań wariografu. Nawet jeśli kłamał na odpowiedzi na wariografie urządzenie to wykryje jego kłamstwo i uzna odpowiedz za fałsz. Gdy zawodnik powtórzy swoja błędna odpowiedz w trakcie nagrania programu odpowiedz zapisana według wskazań wariografu czyli kłamstwo wykluczy go z dalszej gry i całkowicie usunie go z teleturnieju, do którego przygotowań poświęcił tyle czasu. Podczas odpowiadania na pytania może się trafić pytanie, na które uczestnik nie będzie w stanie odpowiedzieć. Może w takim wypadku skorzystać w jedynego kola ratunkowego, jakim jest przyciśniecie przez członków rodziny lub przyjaciół obecnych na kanapie przycisku, odwołującego dane pytanie i pozwalające na wejście kolejnego pytania na jego miejsce. Kolejne pytanie wcale nie musi być łatwiejsze niż to, które zostało wycofane. Prawie zawsze po wycofaniu pytania nadchodzi pytanie o bardzo podobnej tematyce, niekiedy jest to pytanie trudniejsze. Często członkowie rodziny unikają poprzez przyciśniecie przycisku pytań oskarżających uczestnika w świetle prawa, bądź tez ośmieszających lub oskarżających samych członków rodziny. Niekiedy jednak rodziny specjalnie puszczają najtrudniejsze pytania przestając jednocześnie zważać na ewentualna wygrana, gdyż chcą dowiedzieć się najskrytszej prawdy, która często wychodzi na jaw dopiero w tak trudnych momentach programu. Jest to jednak bardzo ciekawe dla widzów oglądających program.