24 września 2010

28To właśnie lód na Enceradusie przykul uwagę badaczy.Możliwości są niesamowite. Poszukiwania wody w układzie słonecznym to tak naprawdę poszukiwania życia. Wraz z wodą, naukowcy mają nadzieję na znalezienie żywych organizmów. Lód wodny sprawia, że niektórzy badacze są wręcz przekonani, iż poszukiwania życia powinny się zacząć od badań Enceladusa. W lodzie uwięzionych jest sporo innych molekuł, egzotycznych związków2), świadczących o reakcjach chemicznych, zachodzących pod powierzchnią. Wszystkie te reakcje o niewielkim zasięgu mogą produkować związki organiczne. Enceradus jest niczym święty Graal współczesnych badań planetarnych: znaleźć środowisko, w którym mogło rozwinąć się jakieś życie. Jest to jedna z tych rzeczy, z powodu których warto zajmować się nauką. Znany jest skład gazów, wydobywających się spod powierzchni, ponieważ przeleciała przez nie jedna z sond: zawierają węgiel, azot i wszystkie składniki, potrzebne do produkcji związków organicznych. Jest tam również mechanizm, dostarczający energii ciepła, produkowanego przez tarcie. Na Tytanie znajduje się ogromne bogactwo naturalnego gazu.Niektórzy marzą, by było możliwe przywiezienie go stamtąd, ale koszt takiego transportu byłby zbyt wysoki, aby zrównoważyć wszelkie korzyści. Tytan jest największym satelitą Saturna, jednak inne, niewielkie ciało jest równie wyjątkowe. Jest to jasna, skalno lodowa kula, zwana Enceladusem. Obiekt ten ma około 500 km średnicy, jest ośmiokrotnie mniejszy od naszego księżyca i jest to najmniejsze, znane ciało niebieskie, aktywne geologicznie. Owa aktywność została odkryta w 2005 roku. Jedna z fotografii, wykonywanych przez sondę Cassini sugerowała, że z powierzchni Enceladusa wystrzelają dżety materii. Wydaje się, że są to gejzery, wyrzucające wodę w stanie płynnym ze zbiorników umieszczonych płytko pod powierzchnią. Najbliższym odpowiednikiem takiego zjawiska na Ziemi jest coś w rodzaju gejzera w parku Yellowstone, wyrzucającego wodę i parę wodną na wysokość 45 m. Gejzery na Enceladusie wyrzucają parę wodną setki kilometrów ponad powierzchnię księżyca, ponieważ grawitacja jest tam słaba i nie ma atmosfery, która mogłaby wyhamować erupcję.