23 sierpnia 2010
Susan Mayer jest rozdziwiedzoną bohaterką serialu “Gotowe na wszystko”, graną przez Teri Hatcher. Rozwiodła się z mężem, ponieważ zdradzał ją z inną kobietą. Ponadto jest matką nastoletniej Julie, która niekiedy bardziej opiekuje się swoją matką niż ona nią. Jest plastyczką – rysuje komiksy dla dzieci do książeczek i jest niezależna. Jednak bardzo często ma problemy emocjonalne. Pewnego dnia do Wisteria Lane wprowadza się Mike Delfino – przystojjny hydraulik, w którym od razu się podkochuje, więc zaczyna go podrywać. Jednak jej sąsiadka, agentka nieruchomości, Edie Britt, także zaczyna go podrywać, co sprowadza się do tego, że między nimi dochodzi do cichej, zimnej wojny, a wygra tylko ta, które ostatecznie poderwie Mikea. W końcu po wielu perypetiach, podczas których nabawiała się niewyobrażalnych ton wstydu. W końcu jednak związali się na stałe. Jednak równie szybko Susan dochodzi do wniosku, że niezbyt odpowiada jej związek z tym mężczyzną – dlatego postanawia zerwać z nim kontakt. Ma także inne problemy, jak dajmy na to Julie – córka zadaje się z Zachiem, który jest synem jej byłej przyjaciółki, która popełniła samobójstwo, co najwyraźniej wpłynęło na niego bardzo negatywnie. Widać wyraźnie, że chłopak ma problemy z samym sobą i nie może sobie z nimi poradzić. Jednak ma to pewną, mroczną podstawę, o której Susan nie ma pojęcia. Edie Williams jest bardzo interesującą postacią w “Gotowych na wszystko”. Początkowo występowała w roli drugoplanowej, a grała ją Nicollette Sheridan. Edie zaczyna mieć większe znaczenie dla serialu, kiedy do miasteczka wprowadza się Mike Delfino, interesujący, miły i przystojny hydraulik, który ma pewną mroczną tajemnicę do ukrycia. Edie niemal wygrywa zawody uwodzenia przystojnego nowego sąsiada, kiedy Susan wyrywa go po raz pierwszy. Kiedy Susan chciała dowiedzieć się, czy Edie spędza noc z jej nowym wybrankiem, przez przypadek potrąca świece w jej domu, co w efekcie doprowadza do jego całkowitego spalenia. Edie jest osobą dość wyrachowaną, wie, że jest bardzo ładna i wykorzystuje to, kiedy tylko ma ku temu okazję. W końcu rywalizacja o Mike dochodzi do końca, Edie ją przegrywa, a w dodatku jej przyjaciółka Martha Huber zostaje zamordowana, a jej ciało nie można odnaleźć przez dłuższy czas. Była jedną osobą, która lubiła szczerze Mathę i jako jedyna postanowiła ją pochować. Susan pojechała z nią, by przymilić się do niej, ponieważ postanowiła wyznać jej prawdę – że to ona była sprawczynią tego pożaru. Kiedy Edie się o tym dowiaduje, wysypuje prochy Marthy prosto na twarz Susan. Edie obiecuje nie zawiadamiać policji pod warunkiem, że będzie mogła przychodzić na babskiego pokera. Sezon pierwszy jest najlepszym z całej serii “Gotowe na wszystko”. Jest to błyskotliwa mieszanka opery mydlanej, komedii typowo babskiej oraz kryminału. Wszystkie odcinki opowiadają o perypetiach tytułowych kurd domowych, które są gotowe na wszystko. Oryginalny tytuł serialu to “Desperate housewifes”, co w naszym języku oznacza “zdespoerowane kury domowe”. Motyw przedowni pierwszego sezonu opowiada o tajemniczej śmierci jednej z kobiet w illydycznym miasteczku Wisteria Lane. Kobieta prowadziła spokojne, ustabilizowane życie, ale pewnego dnia po prostu popełniła samobójstwo. Dlatego wprowadził się tutaj Mike Delfino, ponieważ chce na własny rachunek rozwiązać bardzo tragiczną kwestię, która początkowo jest nieznana, ale po czasie okazuje się, że ktoś zabił jego żonę i porwał dziecko, a jego teść wynajął go, by poznał prawdę. W tym samym czasie czwórka jej przyjaciółek przez przypadek dowiaduje się, że ich samobójcza przyjaciółka dopuściła się jakiegoś okrutnego czynu, a ktoś z okolicy wiedział dokładnie, co to było – i dlatego popełniła samobójstwo. Wszystkie kobiety mają własne problemy i kłopoty rodzinne, ale ten główny wątek ciągnie się przez cały pierwszy sezon, co sprawia, że jest najbardziej wciągającym i ciekawym sezonem, jaki wydano. Następne sezony nagrywane były jakby na siłę, jedynie dla pieniędzy.
Castingi, które pokazywano w pierwszej części show “Mam talent” z pewnością stanowiły tę ciekawszą część programu. Jeśli o mnie chodzi to muszę szczerze przyznać, iż w programie “Mam talent” zaciekawiły mnie głównie castingi. Być może z tego względu, iż w ich trakcie pojawiały się zarówno te bardzo utalentowane osoby, jak i te, które przyszły, by zrobić z siebie pośmiewisko. Wydaje mi się, że właśnie owe osoby, z których można było się głównie pośmiać wzbudzały o wiele większe zainteresowanie publiczności, bowiem nie da się ukryć, iż wielu z nas mimo wszystko ma taką naturę, iż woli pośmiać się z kogoś, kto publicznie się ośmiesza niż oglądać czyjś sukces. Poza tym wydaje mi się, że w czasie castingów jury zachowywało się o wiele bardziej swobodnie, być może mając świadomość tego, iż w razie jakiejkolwiek gafy będzie można najzwyczajniej wszystko wyciąć. Warto wspomnieć również o tym, iż na castingach o wiele łatwiej jest o różnorodność talentów, bowiem w czasie programów na żywo wiele talentów takich jak śpiew czy też akrobatyka po prostu się powtarza i brak tu indywiduów. Na szczęście zarówno w pierwszej jak i drugiej edycji programy z castingów są całkiem długie. Nie da się ukryć, iż program “Mam talent” tak jak i większość tego typu produkcji przybył do nas z Zachodu. Kiedy w Stanach Zjednoczonych czy też Anglii nagle pojawi się jakiś program, który spodoba się tamtejszej publiczności, prędzej czy później trafia on również na nasze ekrany. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, iż z biegiem czasu owe spolszczone wersje prezentują się coraz lepiej. Tak jest również z show “Mam talent”, które być może nie jest naszym rodzimym pomysłem, jednak mimo wszystko całkiem nieźle radzi sobie na naszym rynku. Zabawa z tym programem zaczyna się od castingów, w czasie których uczestnicy prezentują swoje talenty jury, w którym jak pewnie doskonale wiedzą fani tego formatu zasiadają trzy dobrze znane wszystkim osobistości. Z kolei prowadzenie programu oddane zostało w ręce dwóch mężczyzn, co wydaje mi się nieco dziwne z racji tego, iż zwykle prowadzeniem podobnych programów zajmują się pary, ale cóż w końcu to nowości najbardziej przyciągają widzów. Poza tym wydaje mi się, że sam format jest dość ciekawy, bowiem tak naprawdę na casting może przyjść każdy, bez względu na to jaki ma talent.
Mary Alice Young jest jedną z głównych bohaterek serialu “Gotowe na wszystko”. Jest to postać grana przez aktorkę Brendę Strong. Jej postać w filmie ma rolę narratorki. Z wykształcenia jest kwalifikowaną pielęgniarką, ale tak jak reszta bohaterek tego serialu zajmuje się domem, dziećmi oraz mężem. Początkowo w serialu nie do końca wiadomo, jaką rolę odgrywa tu postać Mary Alice. Historia zaczyna się bardzo sielankowo. Jak co dzień przygotowała mężowi śniadanie, a syna odprawiła do szkoły. Potem zajęła się sprzątaniem w domu, zrobiła zakupy i przystrzyżyła kwatki w swoim ogródku. Wszystko było jak zawsze – poukładane, wyprane z emocji. I w końcu, kiedy wszystkie domowe obowiązki zostają spełnione, bierze z szuflady nigdy nieużywany rewolwer i strzela sobie w głowę. I właśnie to stało się właśnie motorem napędowym dla serialu. Mary Alice, jaką znają jej przyjaciółki, jest bardzo sympatyczną, uczynną panią domu – zawsze ma bardzo zadbany dom, pilnuje, by jej syn zadawał się z odpowiednimi ludźmi, mąż zawsze ma wyprasowane wszystkie ciuchy. Krótko mówiąc, jest bardzo standardową kurką domową, nie kłóci się z sąsiadami i tak dalej. Jednak ten jeden niecodzienny drastyczny ruch, będący oznaką jej desperacji sprawił, że wsyzstko w małym miasteczku Wisteria Lane, gdzie mieszka, wszystko się zmieniło. “Gabrielle Solis” jest najmłodszą bohaterką serialu “Gotowe na wszystko”. Urodziła się w Meksyku i została wielką modelką, którą swojego czasu znał cały Nowy Jork. Poznała Carlosa, zamożnego biznesmena, który oświadczył się jej na trzeciej randce, ale wszystko to wyglądało jak sfinansowana transakcja. Od tej pory mieszkała w Wisteria Lane bardzo wygodnie, mąż przynosił do domu spore pieniądze – mniej więcej takie, jakie ona niegdyś zabierała za występy – po kilkanaście tysięcy za jeden występ. Jest rozpieszczona, uwielbia wygodę, ceni sobie pieniądze i bardzo leży jej to życie, jakie wiedzie. Jednak pewnego dnia jej mąż zostaje zabrany na posterunek policji – okazuje się, że brał udział w nielegalnych interesach na wielką skalę. Przez to Gabrielle musi poznać smak prawdziwej pracy. Jest zdesperowana i początkowo chce wyciągnąć męża z więzienia, jednak w końcu orientuje się, że mąż nie jest tak dobrym człowiekiem, na jakiego się kreuje. W końcu postanawia stać się nieco samodzielna – szuka pracy, ale automatycznie nie jest z niej zadowolona. Jednak postanowiła sobie, że nie będzie zależna od swojego osądzanego męża i robi, co może. Orientuje się jednak, że niezbyt jest słonna długo prowadzić takie życie – robi znowu, co może, by jej mąż wyszedł z aresztu i zaczął pracować. Taka jest właśnie Gabrielle.