11 września 2010
Dobry komediodramat. Film Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya niewątpliwie jest godny naszej uwagi. Co do tej kwestii nie ma raczej kompletnie żadnych większych wątpliwości. Absolutnie nie musimy się martwić o to, iż czas spędzony przy filmie Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya będzie czasem straconym. Nie ma bowiem absolutnie takowej możliwości. Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya miał swoją premierę dokładnie siódmego czerwca dwa tysiące drugiego roku, czyli już siedem lat temu. Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya jest niewątpliwie filmem, który ma w sobie pewne głębsze przesłanie, którego zrozumienie jest tak naprawdę absolutnie nieodzowne dla zrozumienia całego filmu. Jest to jak najbardziej oczywista rzecz. Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya skłania nas do pewnego rodzaju refleksji. I to właśnie świadczy o tym, iż jest to bardzo dobry film. Produkcja Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya zalicza się do komediodramatów. Z całą pewnością warto poświęcić niespełna dwie godziny na jego obejrzenie. Czyli początek o filmie. Nie mam kompletnie żadnych wątpliwości co do tej kwestii, iż warto oglądać filmy. Oczywiście nie wszystkie. Zdecydowanie najbardziej wartościowe są produkcje, które niosą ze sobą jakieś zdecydowanie głębsze przesłanie. W takich wypadkach absolutnie warto je oglądać. Jednak w przeciwnym razie raczej zdecydowanie lepiej jest sobie odpuścić. Będzie to bowiem strata czasu. Absolutnie lepiej jest zrobić coś bardzo wartościowego. W każdym razie jest filmy są najlepsze? Tego oczywiście nie da się jednoznacznie określić, bo absolutnie każdy z nas lubi zupełnie inne filmy. Jedni wolą komedie, a inni kryminały. A jeszcze inni wolą romanse lub filmy akcji. Jednak we wszelkiego rodzaju rankingach zdecydowanie pierwsze miejsca z reguły okupują różnego rodzaju kryminały i filmy gangsterskie. I to chyba dowodzi temu, że to właśnie owe filmy gangsterskie są zdecydowanie najbardziej wartościowe. Oczywiście nie wszystkie są dobre. Niektóre bowiem to zwykły chłam. W każdym razie poniższe filmy z całą pewnością są godne obejrzenia. Podsumowanie o filmie. Po przeczytaniu powyższych artykułów nie ma już chyba raczej absolutnie i kompletnie żadnych wątpliwości co do tej kwestii, iż warto oglądać różnego rodzaju filmy. Jest to rzecz niemalże oczywista, jasna i klarowna. W każdym razie szczególnie godne polecenia są produkcje, które mają w sobie jakieś zdecydowanie głębsze przesłanie. W takich właśnie wypadkach absolutnie są one godne polecenia. Możemy być bowiem wówczas pewnie tego, że czas spędzony na oglądaniu tego rodzaju filmów nie będzie czasem straconym. Oczywiście nie wszystkie tego typu filmy są jakimiś super produkcjami. W każdym razie możemy być pewnie tego, iż filmy te są bardzo wartościowymi produkcjami. Oczywiście nie każdemu wyżej przedstawione filmy koniecznie muszą się spodobać. Powiem nawet, iż niemal jasną rzeczą jest to, iż nie każdemu wszystkie pięć filmów się spodoba. W każdym razie ja mogę z absolutnie czystym sumieniem polecić wam owe filmy. Na pewno nie stracicie przy nich czasu nawet, jeśli w pierwszej chwili będzie się wam tak właśnie wydawało.
Bree Van De Kamp jest najbardziej pedantyczną kurką domową serialu “Gotowe na wszystko”. Gra ją Marcia Cross. Bree jest najbardziej charakterystyczną postacią w tym serialu. Jest żoną poukładanego faceta, który wyraźnie zaczyna męczyć się związkiem z nią. Jak się okazuje potem, zdradza ją regularnie, ponieważ nie zaspokaja jego potrzeb sado-masochistycznych. Bree jest bardzo pedantyczną kobietą, skrupulatnie dbającą o wszystko aż do bólu. Bardzo często wygląda, jakby miała nerwicę natręctw – sprząta wszystko aż do lśnienia. Tę skoliozę psychiczną, jak się dowiadujemy w późniejszych epizodach, zawdzięcza pewnemu zdarzeniu. Była świadkiem śmierci swojej matki – zamknęła się w sobie szczelnie i nigdy nie okazywała swoich emocji. Samochód potrącił jej matkę i kiedy zabrano jej ciało na ulicy pozostała wielka plama krwi. Wzięła szlauch i zmyła ją do ścieków. Odtąd właśnie miała szał na punkcie porządku, co dokucza jej dzieciom – zwłaszcza synowi – oraz samemu mężowi. Kiedy dowiaduje się o zdradzie męża, jest zdruzgotana, ale nadal nie traci rezonu swojej układalności. Uczy się żyć w separacji i spotyka się z innym mężczyzną, który w imię zazdrości o nią zabija męża podając mu złe tabletki. Bree ciągle kłóci się ze swoim synem, który okazuje się biseksualistą. Lynette Scavo to kobieta domu, najbardziej ustawiona ze wszystkich, jakie występują w “Gotowych na wszystko”. Gra ją utalentowana aktorka Felicity Huffman. Niegdyś Lynette robiła świetną karierę zawodową jako copywriterka – odnosiła sukcesy, była świetna. Jednak kiedy zaszła po raz pierwszy w ciążę, pod wpływem sugestii męża zrezygnowała z kariery zawodowej na rzecz zajęcia się domem. Od początku nie podobał jej się ten pomysł, ale nie miała póki co żadnych innych argumentów. Zajęła się więc domem i rodziła kolejne dzieci. Była wielodzietną matką, z wiecznie rozbrykanymi chłopcami. Kiedy obowiązki zaczynają ją przytłaczać, zaczyna się zastanawiać, jak by to było, gdyby wspomogła się jakimiś środkami. I robi to – łyka mnóstwo tabletek uspokajających, co powoli wpędza ją w nałóg. Chodzi jak w zegarku, ale kosztem swojego i tak nadszarpanego zdrowia fizycznego, o psychicznym nie wspominając. Jej problemy pogłębiają się, kiedy dowiaduje się, że jej mąż zdradzał ją ze swoją byłą sekretarką. Jest gotowa wysłać go z torbami, jednak postanawia ułożyć to sobie jakoś, dać mu drugą szansę, ponieważ przypomina sobie, jak to było z Bree – separacja doprowadziła do kolejnych problemów, których ona i tak miała w nadmiarze. Dla dobra sprawy nie wywołuje afery i idzie do pracy, a mąż zostaje w domu i zajmuje się dziećmi.