7 września 2010

36Wszyscy potrzebni Ianowi docierają na wyspę Isla Sorna. To tutaj w zgodzie z naturą żyją dinozaury, chociaż kiedy ekipa widzi je po raz pierwszy, nie wierzy własnym oczom. Tak jak mówił Ian – początkowo wszyscy rozpływają się w zachwytach, ale zaraz potem następuje katastrofa. I tak się dzieje za chwilę – spotykają jego dziewczynę i namawia ją, żeby wróciła zaraz z nim na ląd. Ta nawet nie chce tego słuchać i dalej robi zdjęcia. W końcu prowokuje jednego z dinozaurów do ataku i o mały włos dosłownie nie zostaje zabita. Kiedy sytuacja się uspokaja, wszyscy wracają do bazy. I szok – ktoś rozpalił ognisko. Tym kimś okazuje się bardzo szybko córka Iana, która biorąc sobie do serca radę, żeby jej nie słuchał, postanowiła przyjechać mimo jego zakazu. Wybucha mała awantura, spotęgowana lekceważącym podejściem dziewczyny Iana do sytuacji, w której się znajdują. Ona chce ciągle napisać swój artykuł, opatrzyć w atrakcyjne zdjęcia i dostać pulitzera. Bardzo denerwuje go to, że wszystko bagatelizuje. Ian postanawia wyjechać ze swoją córką, ale okazuje się, że nie bardzo może. Kiedy przybywają na wyspę jakieś śmigłowce, okazuje się, że to nie akcja ratownicza. Okazuje się, że Zaginiony Świat ma szansę zostać odnaleziony przez masę ludzi. Potężny biznesmen, prywanite brat Hammonda, chce przywieźć wszystkie zwierzęta do San Diego i tam otworzyć wielkie zoo przyszłości, z przeszłą fauną. Wysyła więc tam swoją ekipę myśliwych, by złapali żywcem jak największą liczbę stworzeń. Jednocześnie przebywa na niej pewna dziennikarka, która chce udowodnić, że dinozaury naprawdę żyją i mają się dobrze, bo mimo wielu wywiadów, jakie udzielił Ian Malcolm, mało kto wierzy, że wyspę faktycznie okupują żywe dinozaury. Był bardzo często wyśmiewany w prasie, telewizji i radio, a nawet przez zwykłych ludzi w metrze i autobusie. Teraz dowiedział się, że jego dziewczyna pojechała na wyspę i chce tam zostać kilka dni. Dla niego to szalony pomysł. Doskonale pamięta, co się działo, kiedy pojechał tam pierwszy raz. Najpierw są ochy-achy, a potem krew i płacz. Nie chce stracić jej, więc naprędce, w ciągu jednego dnia zbiera niewielką ekipę, która poleci tam helikopterem i sprowadzi ją z powrotem. Zostawia swoją córkę i mówi, że wróci za parę dni, ale jednocześnie daje jej radę, żeby się go nie słuchała. I to go zgubi.